|
I N F O R M A C J A
o korespondencji nadesłanej do Sejmu i jego organów
w styczniu 2005 r.
- Ogólne dane o wpływie korespondencji
W Biurze Listów i Skarg zarejestrowano w styczniu 2005 roku 1 907 pism, z czego 1 161 (60,9 %) było adresowanych do Marszałka Sejmu i 172 (9 %) do komisji sejmowych. Pozostałe 574 pisma (30,1 %) były zaadresowane do Sejmu, Kancelarii Sejmu i jej komórek organizacyjnych.
Za pośrednictwem internetu przysłano 333 listy (17,5 %).
Od początku IV kadencji Sejmu w Biurze Listów i Skarg zarejestrowano 76 278 pism, w tym 15 350 (20 %) nadesłanych pocztą elektroniczną.
Kontynuowana była korespondencja związana z senackim projektem ustawy o rejestrowanych związkach między osobami tej samej płci. Przeciwnicy projektu nadal protestowali przeciwko proponowanym rozwiązaniom legislacyjnym, łącząc swój sprzeciw z krytyką poselskiego projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie (druk 3215), zwłaszcza prawa do aborcji i propozycji wprowadzenia edukacji seksualnej w szkołach. Nadawcy żądają odrzucenia projektów. Zwolennicy wnioskowali o poddanie projektu pracom parlamentarnym.
W listach indywidualnych zawierających uwagi do projektów ustaw wyróżniały się w szczególności opinie do przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym (druk 2720) i poselskiego projektu ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym (druk 3340). Wśród głosów krytycznych powtarzały się oceny, że proponowane rozwiązania "podtrzymują dotychczasową patologię systemu nauki w Polsce." Przedstawiciele akademickiego ZNP uznali, że w zasadniczych kwestiach zmiany nie przystają do obowiązującej wspólnej przestrzeni edukacyjnej UE (m.in. przestarzała habilitacja, gwarancje "rządzenia" dla kadry profesorskiej zamiast nacisku na kształcenie studentów, prowadzenie badań naukowych, promowanie kadr naukowych). Związki zawodowe działające w środowisku szkolnictwa wyższego i nauki opracowały "Wspólne oświadczenie w sprawie prac nad projektem ustawy o szkolnictwie wyższym."
Pod apelem środowisk medycznych, związkowych i samorządowych o odrzucenie rządowego projektu ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji publicznych zakładów opieki zdrowotnej oraz o zmianie niektórych ustaw (druki 2278, 2278-A, 2278-B, 2278-C) podpisało się ok. 42 000 osób. Autorzy apelu uważają, że proponowane zmiany doprowadzą do likwidacji publicznej służby zdrowia, bo - wbrew obietnicom rządu - nie realizują żadnego z najważniejszych społecznie celów. Nadawcy zwracają uwagę na pominięcie w projekcie ustawy instytucjonalnych gwarancji realizowania konstytucyjnej równości dostępu do publicznej służby zdrowia, żądają m.in. wskazania w ustawie źródeł i trybu sfinansowania podwyżek dla pracowników służby zdrowia zawartych w "ustawie 203."
W styczniu zaczęła napływać, jednobrzmiąca w swojej treści, korespondencja krytykująca pominięcie zabiegów in vitro w wykazie świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, który stanowi załącznik do ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. Nr 210, poz. 2135). Zdaniem organizatorów (Stowarzyszenia na rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji "Nasz Bocian") i samych uczestników akcji protestacyjnej, zabiegi in vitro powinny być finansowane z budżetu państwa. Narodowy Fundusz Zdrowia nie włączył zabiegu do procedur kontraktowanych na 2005 rok.
Wiele listów, w tym autorstwa Prezydium Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" podejmuje problem niskich świadczeń społecznych, takich jak : emerytury, renty, świadczenia i zasiłki przedemerytalne. Zdaniem samych świadczeniobiorców otrzymywane pieniądze nie są w stanie zaspokoić nawet ich podstawowych potrzeb życiowych. Indywidualni korespondenci zwracają uwagę na brak pracy, co z kolei potęguje sferę ubóstwa, a jednocześnie rozwija patologię rynku (praca po znajomości) i "deprawuje ludzi". "Między narodem a władzą jest przepaść", zaś brak programu likwidacji bezrobocia i planu rozwoju gospodarki polskiej - zdaniem autorów listów - prowadzi do traktowania narodu jako "zasób ludzki, służący podniesieniu konkurencyjności obcych firm." Wskazywano, że mądre państwo na pierwszym miejscu stawia los pojedynczego człowieka, od którego dobrobytu - jak w krajach tzw. "zachodnich" - zaczyna się dobrobyt całego państwa. Nawet propozycje samozatrudnienia nie poprawią sytuacji w tym względzie, bo zbyt wysokie koszty prowadzenia mikro-firmy zabijają próby przedsiębiorczości. Z drugiej strony nadchodzą skargi eksporterów (z małych i średnich przedsiębiorstw) na zbyt dotkliwą politykę monetarną (gwałtowny wzrost wartości złotówki) czy odmowy interpretacji przepisów skarbowych przed zaistnieniem stanu faktycznego (np. w branży spożywczej). W tym kontekście korespondenci poddają w wątpliwość zapewnienia rządzących o stworzeniu w kraju lepszego otoczenia prawnego dla przedsiębiorców, co miała przynieść ustawa o swobodzie działalności gospodarczej.
W styczniu wpłynęło mniej, niż zazwyczaj, listów z uwagami i opiniami na temat Sejmu i posłów. Jak zwykle, jest to korespondencja nadsyłana przez osoby krytycznie oceniające konkretne wydarzenia publikowane w mediach. W omawianym czasie głównym mottem takich wystąpień była krytyka tworzenia nowych komisji śledczych. Nadawcy uznali, że od prowadzenia procesów są konstytucyjne organy, zaś obowiązkiem posłów jest stanowienie ustaw. Tworzenie komisji uznawane jest przez niektórych korespondentów za element kampanii przedwyborczej. Były także opinie popierające tworzenie komisji śledczych "aż do wyjaśnienia wszystkich afer w państwie".
W załączeniu przedstawiono porównawcze dane statystyczne o korespondencji nadesłanej do Sejmu i jego organów w styczniu 2005 r.

Opracowała:
Bożena Wyszyńska
główny specjalista
Akceptował:
Włodzimierz Zając
p.o. dyrektora
Biura Listów i Skarg
|