|
I N F O R M A C J A
o korespondencji nadesłanej do Sejmu i jego organów
w styczniu 2008 r.
- Ogólne dane o wpływie korespondencji
W Biurze Korespondencji i Informacji w styczniu 2008 roku zarejestrowano ogółem 1 516 listów, w tym za pośrednictwem poczty elektronicznej przysłano 625 pism. Do Marszałka Sejmu zaadresowano 704 wystąpień (46,4 %), 287 pism - do komisji sejmowych (18,9 %), a 525 listów do Sejmu, Kancelarii Sejmu i biur Kancelarii Sejmu (34,7%).
Zaewidencjonowano 10 wniosków o udostępnienie informacji publicznej.
Po raz pierwszy w bieżącej kadencji odnotowano zwiększony wpływ korespondencji akcyjnej. Były to protesty przeciwko dyskryminowaniu Radia Maryja i jego słuchaczy przez rząd. W większości były to pisma zbiorowe, podpisywane przez słuchaczy Radia Maryja. Listy kierowano zarówno do Marszałka Sejmu, jak i do Prezesa Rady Ministrów. Zaewidencjonowano w sprawie wpływ 76 pism, w tym 32 zbiorowe, pod którymi podpisy złożyły 2 792 osoby.
Na wzrost liczby korespondencji w analizowanym miesiącu duży wpływ miał apel członków Komisji Nadzwyczajnej Przyjazne Państwo do spraw związanych z ograniczaniem biurokracji (NPP) o nadsyłanie uwag oraz propozycji w sprawie ograniczenia biurokracji w państwie. Poczta, w większości przysyłana drogą elektroniczną, zaczęła napływać w ostatniej dekadzie miesiąca. Zawarte w wystąpieniach uwagi dotyczyły najczęściej negatywnych skutków, jakie niosą za sobą dla obywateli określone przepisy prawne. Wskazując różnego rodzaju uciążliwości, nadawcy wyrażali nadzieję na ich rychłą zmianę. Najczęściej poruszano kwestie nadmiernej biurokracji i braku dobrej woli ze strony pracowników urzędów do wprowadzania ułatwień dla interesantów, np.: wskazano na nieuzasadnione żądania wielu dokumentów podczas zmiany dowodu osobistego, zameldowania, przy załatwianiu spraw w ZUS-ie, w urzędach skarbowych, utrudnienia przy zakładaniu działalności gospodarczej. Zwrócono uwagę na brak kompatybilności baz danych i łączności pomiędzy urzędami w celu wymiany informacji w trakcie prowadzenia określonych czynności urzędowych oraz niewykorzystywaniu w praktyce możliwości płynących ze skomputeryzowanych urzędów. Zaproponowano więc, aby zamiast żądać od obywateli składania różnych dokumentów, urzędy korzystały z systemu PESEL. Przy okazji wskazywanych przepisów, utrudniających codzienne życie i funkcjonowanie w sferze gospodarki jej podmiotom, proponowano bardzo konkretne rozwiązania. Niekiedy składano posłom propozycje nawiązania współpracy z komisją. Sporo uwag związanych było z oszczędzaniem publicznych pieniędzy.
Podobnie, jak w ubiegłym miesiącu, wśród korespondencji niezorganizowanej, odnotowano najwięcej wystąpień z zakresu ubezpieczeń społecznych. Nadal zwracano się o uregulowanie prawa do wcześniejszej emerytury dla mężczyzn w wieku 60 lat, którzy mogą udokumentować 35 lat okresu składkowego. W dalszym ciągu emeryci i renciści domagali się waloryzacji świadczeń, żądając podwyżek kwotowych, a nie procentowych.
Również i w tym miesiącu liczna korespondencja dotyczyła spraw z zakresu gospodarki mieszkaniowej. Najwięcej wystąpień pochodziło od członków spółdzielni mieszkaniowych, którzy są obciążeni kredytami zaciągniętymi przed laty przez swoje spółdzielnie mieszkaniowe. Autorzy listów prosili o rozwiązanie ich problemu w sposób zaproponowany w V kadencji Sejmu w senackim projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw dotyczących przekształceń własnościowych nieruchomości (druk 602).
Ponadto obywatele wielokrotnie poruszali kwestię swojego ubóstwa i trudności z poradzeniem sobie z przeżyciem za niskie wynagrodzenia i otrzymywane świadczenia. Szczególnie poruszające były wystąpienia emerytów i rencistów, najczęściej osób chorych, niedołężnych, dla których dylematem jest kupno leków, gdyż na życie zostaje np. 165 złotych miesięcznie. Brak polityki opiekuńczej nad seniorami jest stałym wątkiem pojawiającym się w listach od przedstawicieli najstarszej generacji Polaków. Przy tej okazji wskazywano na złe zasady funkcjonowania opieki medycznej w kraju, proponując zamiast koszyka świadczeń gwarantowanych, który - zdaniem piszących - niczego nie zmieni, wprowadzić nowe zasady funkcjonowania opieki zdrowotnej w państwie. Wśród propozycji odnotowano m.in. o:
ograniczenie prawa do pracy lekarzy, zatrudnionych w publicznych placówkach, wyłącznie do pracy w placówce publicznej służby zdrowia. Należałoby wprowadzić godziwe dla nich zarobki. Starczyłoby - zdaniem nadawców - czasu na dokształcanie się personelu, ich wypoczynek i przede wszystkim leczenie pacjentów, a nie tylko administrowanie. Lekarze wykształceni w publicznych uczelniach musieliby zwracać koszty wykształcenia, o ile wyjeżdżają za granicę lub leczą poza sektorem publicznym;
wprowadzenie kuponu kasy chorych, którym dysponowałby pacjent (klient) i to on upoważniałby lekarza do wykorzystywania puli świadczeń, to pacjent byłby partnerem w kontakcie z pracownikiem medycznym, a nie NFZ;
natychmiastowe wprowadzenie w prywatnych praktykach kas fiskalnych wraz z możliwością zwrotu części zapłaconej kwoty przez NFZ, co zachęci pacjentów do żądania faktury za wykonaną usługę, także w gabinetach stomatologicznych. Zaproponowano pilną sprzedaż budynków NFZ, ograniczenie ilości zatrudnionych i pełną komputeryzację na linii NFZ - gabinet lekarski, łącznie z wydrukiem recepty, kodowanej na karcie pacjenta. Zwrócono uwagę, że brakuje personelu pomocniczego, który podczas przyjmowania pacjentów zajmowałby się stroną administracyjną wizyty, zaś lekarz poświęcałby czas choremu. Często podkreślano brak profilaktyki prozdrowotnej.
Wśród nadchodzących wniosków i propozycji wiele dotyczyły różnych dziedzin życia społecznego. Najczęściej były to sprawy, które dotykały określonej grupy lub zjawiska społecznego, w tym m.in.:
środowisko Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więźniów Obozów Koncentracyjnych zwróciło się o pośrednictwo w uzyskaniu humanitarnej pomocy pielęgnacyjnej od rządu niemieckiego;
indywidualni nadawcy zażądali wybudowania w Warszawie Centrum Wypędzonych i Pomordowanych Narodów przez niemieckich nazistów;
osoby indywidualne bardzo żywiołowo protestowały przeciwko opłacaniu abonamentu radiowo-telewizyjnego: nie będę płacił abonamentu, gdy dowiedziałem się, że publiczna telewizja zatrudniała parę dziennikarzy za 170 tysięcy złotych miesięcznie. Za skandaliczne uznano wysokie honoraria dziennikarzy w TVP, tym bardziej, że obywatele płacą dodatkowy podatek w postaci abonamentu. Zdaniem piszących, przy założeniu, że społeczeństwo ma dotować działalność publicznej radiofonii i telewizji, uzyskiwane tam zarobki powinny być zbliżone do zarobków urzędników administracji publicznej;
mieszkańcy dużych miast zwracali się o większą aktywność organów ścigania, patrole policji w nocy, reagowanie na akty chuligaństwa oraz wandalizmu w osiedlach mieszkaniowych. Wytykano powszechny brak wystarczającej propozycji zajęć dla młodzieży w ich miejscach zamieszkania, co zmniejszyłoby patologie wśród młodzieży.
Sprawy światopoglądowe były i w tym miesiącu przedmiotem listów. Powtarzały się protesty przeciwko finansowaniu z budżetu państwa aktywności gospodarczej, podejmowanej przez kościoły. Z kolei niektórzy przedstawiciele katolickich wspólnot wyznaniowych wyrazili swój sprzeciw wobec ewentualnemu odstąpieniu Skarbu Państwa od zamiaru finansowania inicjatyw kościelnych.
Nadal żądano opodatkowania kościołów oraz wprowadzenia podatku kościelnego dla wiernych.
Odnotowano, przesłany do wiadomości Marszałka Sejmu, protest przeciwko dyskryminacji dzieci i młodzieży prawosławnej, niemogącej otrzymać zwolnienia od nauki w placówkach oświatowych w celu uprawiania kultu religijnego, tzn. świętowania Bożego Narodzenia wg kalendarza juliańskiego (7/8 stycznia).
W części korespondencji dotyczącej Sejmu i posłów niezadowolenie wyborców budziła zbyt duża liczba parlamentarzystów (więcej, niż w USA) oraz związane z tym koszty. Proponowano zmniejszenie liczby posłów do 160. Bardzo negatywnie odnoszono się do wcześniejszych zapowiedzi podniesienia wysokości kwoty na biura poselskie oraz wprowadzenia emerytur dla posłów. Sejm, to misja i za to posłowie otrzymują diety, to nie zakład pracy z premiami - pisali korespondenci. Uznano, że wysokość uposażeń poselskich jest wystarczająco wysoka. Zażądano pozbawiania posła mandatu z chwilą jego rezygnacji z partii, uzasadniając twierdzeniem, że tym samym poseł zrywa niepisaną umowę z wyborcami. Nadal sprzeciwiano się finansowaniu partii politycznych z budżetu państwa i proponowano, aby kandydaci na posłów finansowali się sami. W trakcie zaś wyborów, należałoby wprowadzić głosowanie przez internet. Natomiast po wyborach, jak napisali wyborcy z Legnicy, właśnie dlatego, że swoje mandaty posłowie otrzymali dzięki głosom wyborców, to powinny posłów obowiązywać instrukcje wyborców, a tym samym należałoby zmienić art. 104 Konstytucji RP. W części dotyczącej sposobu prowadzenia obrad, zwrócono się o zastąpienie w trakcie głosowania dotychczasowej formuły: Sejm odrzucił.... na bardziej stosowną - zdaniem wnioskodawcy - Sejm oddalił... Wpłynęły protesty przeciwko umieszczeniu w sali posiedzeń Sejmu, miejscu, gdzie zasiadają przedstawiciele całego narodu, katolickiego krzyża łacińskiego wraz z żądaniem zdjęcia go lub wprowadzenia symboliki religijnej wszystkich legalnie działających w Polsce kościołów i związków wyznaniowych.
Za naganne wyborcy uznali nieuczestniczenie wszystkich posłów w posiedzeniach Sejmu i to już na początku kadencji.
W Biurze zanotowano ok. 230 rozmów telefonicznych w ramach podłączonego w Biurze Korespondencji i Informacji Telefonu Informacyjnego. Tematy, z którymi zwracali się rozmówcy dotyczyły szeregu zagadnień, w tym m. in. z zakresu emerytur, spraw mieszkaniowych, możliwości zapoznania się z określonymi interpelacjami, projektami ustaw, a także spraw nietypowych, choćby pytanie o datę przeprowadzonego remontu kopuły gmachu Sejmu.
W załączeniu przedstawiono podstawowe dane statystyczne o korespondencji nadesłanej do Sejmu i jego organów w grudniu 2007 i w styczniu 2008 roku.

Opracowała:
Bożena Wyszyńska
główny specjalista
Zespół Analiz i Informacji Publicznej
Akceptował:
Włodzimierz Zając
dyrektor
Biura Korespondencji i Informacji
|