Listy do Sejmu Strona główna Sejmu

I N F O R M A C J A
o korespondencji nadesłanej do Sejmu i jego organów
w marcu 2003 r.

  1. Ogólne dane o wpływie korespondencji

    W Biurze Listów i Skarg zarejestrowano w marcu 1 355 pism, z czego 558 (41,2%) skierowanych było do Marszałka Sejmu, a 99 (7,3%) - do komisji sejmowych. Pozostałe pisma - 698 (51,5%) - adresowane były do Sejmu, Kancelarii Sejmu i jej komórek organizacyjnych.

    Z internetu, jako środka przekazywania korespondencji do Sejmu, skorzystało w marcu 363 nadawców.

    Od początku IV kadencji Sejmu Biuro Listów i Skarg zarejestrowało 28 470 pism, w tym 5 028 nadesłanych drogą elektroniczną.

  2. Kolejny miesiąc wpływały do Sejmu protesty przeciwko dwóm rozwiązaniom zawartym w rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz o zmianie niektórych innych ustaw, dotyczących:

    • zmiany ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela, polegającej na przyznaniu ministrowi właściwemu do spraw oświaty i wychowania prawa wydania rozporządzenia zobowiązującego nauczycieli do realizowania zajęć i czynności poza ramowym planem nauczania w wymiarze co najmniej 2 godzin tygodniowo - do końca marca br. Biuro Listów i Skarg zarejestrowało 108 zbiorowych listów terenowych oddziałów ZNP i komisji zakładowych NSZZ "Solidarność" pracowników oświaty i wychowania, podpisanych przez 11 296 nauczycieli;

    • wymiaru obowiązkowych zajęć edukacyjnych w szkołach niepublicznych - społeczne szkoły podstawowe i gimnazja przesyłały do Sejmu jednobrzmiące protesty uczniów i nauczycieli przeciwko wprowadzeniu do projektu ustawy zapisu stanowiącego, że szkoła niepubliczna, o uprawnieniach szkół publicznych, "realizuje obowiązkowe zajęcia edukacyjne w cyklu nie krótszym oraz w wymiarze nie niższym niż określone w ramowym (tygodniowym) planie nauczania szkoły publicznej danego typu". W liście otwartym do parlamentarzystów autorzy protestu pisali z niepokojem, że taki zapis utrudni, a w pewnych sytuacjach uniemożliwi nauczanie według programów autorskich, nastawionych na rozwijanie różnorodnych talentów i zainteresowań. Biuro Listów i Skarg zarejestrowało w marcu 17 listów zbiorowych, podpisanych przez 1 192 uczniów i nauczycieli szkół niepublicznych.

  3. Część skierowanych do Sejmu protestów była reakcją na wypowiedzi niektórych polityków dotyczące zamierzeń:

    • likwidacji Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w ramach opracowanego przez Ministerstwo Finansów Programu Naprawy Finansów Rzeczpospolitej - fundacje i stowarzyszenia działające na rzecz środowiska niepełnosprawnych protestowały przeciwko projektowi Ministerstwa, polemizując z przedstawionym przez wicepremiera i ministra finansów Grzegorza Kołodkę uzasadnieniem - oszczędnością środków finansowych pochodzących z budżetu państwa. Zdaniem protestujących, Ministerstwo Finansów przedstawiając taką motywację wykazało się nieznajomością zasad finansowania i funkcjonowania PFRON, bowiem jego "utrzymanie nie kosztuje budżetu państwa ani złotówki". "Nie należy likwidować PFRON, lecz spowodować, by składki na cele wspierania niepełnosprawnych były jeszcze większe" - napisał dyrektor Caritas Diecezji Rzeszowskiej. Wszyscy korespondenci podkreślali zasługi PFRON w działalności na rzecz wyrównywania szans osób niepełnosprawnych. "PFRON w swojej obecnej postaci (po przesunięciu 52% środków do samorządów) to przede wszystkim organizator programów celowych, takich jak np.: Pegaz, Homer, Student, jednej z największych zdobyczy środowiska niepełnosprawnych; to instytucja o dopracowanej strukturze i wypracowanych procedurach." - napisał zarząd Fundacji Pomocy Matematykom i Informatykom Niesprawnym Ruchowo w Warszawie. Wielu korespondentów podkreślało również fakt, że pracownicy PFRON stanowią fachową, pełną poświęcenia kadrę, znającą doskonale potrzeby osób niepełnosprawnych;

    • zmiany ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej - organizacje patriotyczne, niepodległościowe, kombatanckie i osoby prywatne wyrażały sprzeciw wobec wypowiadanym przez niektórych senatorów SLD zamiarom ograniczenia zakresu działania IPN (likwidacja pionu śledczego), rozproszenia jego zasobów archiwalnych oraz zmniejszenia wydatków budżetowych na jego działalność. "(...) obawiamy się, że prawdziwą intencją zwolenników nowelizacji ustawy jest daleko idąca marginalizacja Instytutu, mająca na celu podważenie racji jego istnienia, a w konsekwencji - likwidację. Oznacza to, że w naszym życiu publicznym wciąż aktywne są siły, dla których Instytut Pamięci Narodowej jest niewygodny lub stanowi zagrożenie." - napisali autorzy protestu, podpisanego przez 173 obywateli.

  4. W marcu największą część korespondencji (17,1%) stanowiły krytyczne opinie i negatywne oceny efektów działań rządu, prezydenta, Sejmu, SLD, poszczególnych polityków, a także całej klasy politycznej, przy czym najwięcej uwag dotyczyło:

    • sytuacji w rolnictwie - gminne i powiatowe organy samorządu terytorialnego oraz izby rolnicze kierowały pod adresem najwyższych władz w państwie słowa krytyki za brak rozwiązań systemowych, które gwarantowałyby minimalną opłacalność produkcji rolniczej, a także za brak troski o poprawę warunków życia mieszkańców wsi. Niepokój samorządowców i rolników budzi spadek cen skupu żywca wieprzowego, mleka i drobiu. Interwencyjny skup żywca wieprzowego nastąpił, zdaniem piszących, zbyt późno, prowadzony jest w zbyt małym zakresie i nie gwarantuje zwrotu poniesionych kosztów produkcji. Ponadto, sytuację pogarsza niekontrolowany import produktów żywnościowych. Niemal wszyscy korespondenci apelowali w związku z tym o uszczelnienie granic i wprowadzenie skutecznego systemu kontroli przepływu produktów rolnych i spożywczych przez granice. Zdecydowany sprzeciw samorządowców wzbudziła informacja, że "w ramach offsetu na samolot wielozadaniowy będą w Polsce budowane olbrzymie tuczarnie obliczone na miliony świń, co jeszcze pogłębi "rolniczy dołek" i doprowadzi do wyniszczenia ekonomicznego rodzimych gospodarstw (fragment stanowiska Rady Powiatu Rypińskiego). Część korespondentów apelowała o przyspieszenie prac nad ustawą o biopaliwach;

    • stanowiska Polski w sprawie Iraku - trzeci miesiąc wpływały do Sejmu protesty przeciwko zaangażowaniu państwa polskiego w akcję militarną w Iraku. Politykom, którzy podjęli decyzję o udziale polskich żołnierzy w operacji w Iraku zarzucano najczęściej:
      • naruszenie Konstytucji RP i prawa międzynarodowego - "Jak to jest możliwe, że prezydent wysłał polskich żołnierzy na zbrodniczą wojnę bez zgody ONZ, polskiego parlamentu, kiedy nie ma zagrożenia kraju, stawiając Polskę w opinii świata jako agresora? A czy naród iracki wystąpił z prośbą o pomoc?" (inżynier z Wrocławia)
      • zlekceważenie opinii publicznej, gdyż - zdaniem korespondentów - politycy nie przedstawili racjonalnych i przekonujących argumentów przemawiających za taką decyzją,
      • pominięcie parlamentu - "Wysłaliśmy - jako jedyni - naszych żołnierzy do Iraku bez głosowania w parlamencie." (nauczycielka z Warszawy),
      • uwikłanie Polski w wątpliwy pod względem moralnym konflikt - "Nie można uznawanej przez naród zasady: "Bóg, Honor, Ojczyzna" pogodzić z niejasnymi interesami i kłamstwami, jakie pojawiają się przy okazji tego konfliktu." (korespondent z Jarosławia),
        - "Co prezydent powie tym dzieciom, które niedawno odznaczyły go orderem uśmiechu, jeśli teraz zgadza się na zrzucanie bomb na irackie dzieci?" (korespondent z Wrocławia),
        - "To Kanada nie poparła USA mimo, że jesteśmy ich sąsiadami i najważniejszymi partnerami gospodarczymi, ale my mamy HONOR. Kanada nie sprzedała się dla pieniędzy." (korespondent z Kanady),
      • bezkrytyczne i bezwarunkowe poparcie amerykańskiego stanowiska w sprawie Iraku - "Nie przekonują mnie racje podnoszone przez nasz rząd i prezydenta, bowiem pamiętam, że to Amerykanie wymordowali około miliona Wietnamczyków i zrujnowali Wietnam. Ciekawy też jestem, dlaczego nie wspomina się o tym, że Osama bin Laden przez kilkanaście lat był agentem CIA, a jego organizacja była utworzona i finansowana za pieniądze USA, szkolona przez amerykańskich specjalistów od mokrej roboty?" (fragment e-maila);

    • działalności sejmowej komisji śledczej w tzw. sprawie Rywina - w przeciwieństwie do korespondencji lutowej, kiedy to większość wypowiadających się w tej sprawie wyrażała pewien optymizm co do możliwości wyjaśnienia sprawy Rywina, w marcu przeważały głosy albo kwestionujące zasadność powołania sejmowej komisji śledczej, albo krytykujące sposób i styl prowadzenia przez nią przesłuchań. W pierwszej grupie wypowiedzi korespondenci najczęściej zwracali uwagę na to, że:
      • komisja dubluje pracę prokuratury i sądu - " Wiadomo, że tylko niezawisły sąd może wydać właściwy wyrok, a nie komisja sejmowa, która zabiera posłom cenny czas i odrywa ich od pracy ustawodawczej, do czego zostali powołani." (korespondent z Warszawy),
      • śledztwo jest pokazowe, po to, by odwrócić uwagę opinii publicznej od innych, znacznie poważniejszych afer korupcyjnych - "(...) była to zaledwie propozycja korupcyjna, w przeciwieństwie do afer FOZZ, PZU i wielu innych, w których przepadły miliardy złotych. Posłowie kolejnych kadencji Sejmu, tak z prawicy, jak lewicy nie przejawiają tak wielkiego zainteresowania i takiej determinacji w ich wyjaśnieniu, jak w przypadku tzw. afery Rywina, która tak naprawdę sama w sobie żadną aferą nie jest." (fragment e-maila),
      • tzw. afera Rywina jest mistyfikacją przygotowaną w celach politycznych, głównie w celu obalenia rządu i przyspieszenia wyborów do Sejmu - "(...) nie ma żadnej afery Rywina tylko mistyfikacja wywołana przez Unię Wolności i środowisko Agory. Jest chęć uczestniczenia w nowych wyborach do Sejmu, osłabienie obecnego Sejmu, rządu i wszystkich instytucji państwowych. Członkowie Unii Wolności i środowisko Agory nie może dłużej tolerować, aby coś działo się bez ich udziału i to wtedy, gdy Polska ma wstąpic do Unii Europejskiej." (anonim).

      W wypowiedziach zawierających krytyczne oceny pod adresem działalności komisji dominowały zarzuty dotyczące sposobu prowadzenia przesłuchań (powtarzanie pytań przez kolejnych posłów, stronniczość niektórych posłów, np. posła Zbigniewa Ziobro, niekompetencja części posłów, np. posłanki Renaty Beger), składu osobowego komisji oraz osoby przewodniczącego komisji marszałka Tomasza Nałęcza (brak znajomości prawa, niejednakowe traktowanie wszystkich przesłuchiwanych świadków, brak kultury osobistej). Były również wypowiedzi komplementujące pana przewodniczącego za cierpliwość, błyskotliwość i kulturę oraz posła Jana Marię Rokitę za dociekliwość, kompetencję, bezstronność.

  5. W załączeniu do niniejszej informacji przedstawiamy porównawcze dane statystyczne o wpływie korespondencji do Sejmu i jego organów w lutym i marcu 2003 r. -


Opracowała:
Grażyna Zakrzewska
gł. specjalista
w Biurze Listów i Skarg

Akceptował:
Zbigniew Dudkiewicz
dyrektor
Biura Listów i Skarg