|
I N F O R M A C J A
o korespondencji nadesłanej do Sejmu i jego organów
w sierpniu 2003 r.
- Ogólne dane o wpływie korespondencji
W Biurze Listów i Skarg zarejestrowano w sierpniu 757 pism, z czego 288 (38,0%) skierowanych było do Marszałka Sejmu, a 75 (10,0%) - do komisji sejmowych. Pozostałe pisma - 394 (52,0%) - adresowane były do Sejmu, Kancelarii Sejmu i jej komórek organizacyjnych.
Z internetu, jako środka przekazywania korespondencji do Sejmu, skorzystało w sierpniu 148 (19,5%) nadawców.
Od początku IV kadencji Sejmu Biuro Listów i Skarg zarejestrowało 33 617 pism, w tym 6 156 (18,3%) nadesłanych drogą elektroniczną.
- Uwagi do projektów ustaw, nadesłane przez korespondentów w sierpniu, dotyczyły projektów skierowanych przez rząd do Sejmu w lipcu i sierpniu br., w szczególności:
- rządowego projektu ustawy o zaliczeniu na poczet ceny sprzedaży albo opłat z tytułu użytkowania wieczystego nieruchomości Skarbu Państwa wartości nieruchomości pozostawionych poza obecnymi granicami państwa polskiego, czyli projektu ustawy regulującej prawa zabużan; korespondenci, którzy oczekują od lat na zadośćuczynienie swoich praw ocenili rządowy projekt bardzo krytycznie, koncentrując się na zapisie mówiącym, że zaliczenie wartości nieruchomości pozostawionych poza obecnymi granicami państwa polskiego nie może przekroczyć kwoty 20 000 zł. Zdaniem korespondentów, zapis ten jest sprzeczny z konstytucją, zwłaszcza z art. 32, stanowiącym, że wszyscy są wobec prawa równi i nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. "Jak rząd chce przekonać zabużan, że otrzymają mniejszą rekompensatę, choć wcześniej inni obywatele Polski otrzymywali rekompensaty według rzeczywistej wyceny nieruchomości?" - pytał korespondent z Jankowic. Argument rządu, że uwzględnienie w całości roszczeń zabużan spowoduje bankructwo państwa jest, według korespondentów, niestosowny wobec licznych przejawów niegospodarności i nieuczciwości osób sprawujących władzę. Niektórzy korespondenci przestrzegali, że konsekwencje uchwalenia ustawy w tym kształcie mogą być dla budżetu państwa dużo poważniejsze, jeżeli liczba pozwów, składanych w Strasburgu przez obywateli polskich przeciwko swojemu państwu znacznie wzrośnie;
- rządowego projektu ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego - regionalne związki i stowarzyszenia gmin i powiatów oraz rady gmin przesyłały opinie i uwagi do projektu, oceniając go w większości negatywnie. Pozytywnie oceniono kierunek zmian, zakładający decentralizację finansów publicznych i przekazanie samorządom wpływów z podatków bezpośrednich, a także zwiększenie kompetencji gmin. Zdaniem samorządów, szczegółowe rozwiązania zawarte w projekcie nie gwarantują jednak automatycznego wzmocnienia finansowej pozycji samorządów terytorialnych, może bowiem okazać się, że w wyniku tych zmian sytuacja gmin ulegnie pogorszeniu. Federacja Związków Gmin i Powiatów sformułowała szereg warunków, których spełnienie mogłoby być gwarantem pozytywnych zmian, zaliczając do najważniejszych:
- zapewnienie gminom w budżecie państwa odpowiednio wysokiej kwoty, dla ustalenia której niezbędne jest ponowne oszacowanie rzeczywistych kosztów wszystkich wykonywanych przez gminy zadań,
- skonstruowanie efektywnego systemu wyrównawczego dla gmin i regionów słabych i biednych, w który byłyby wbudowane mechanizmy motywacyjne, nagradzające aktywność, inicjatywę, przedsiębiorczość samorządów,
- umożliwienie wszystkim, w tym gminom biednym, absorbcji środków pomocowych z funduszy europejskich,
- bezwzględne respektowanie zasady, że na zadania realizowane przez samorządy muszą być przekazywane odpowiednie środki.
Zdaniem Federacji, tworzony obecnie system finansowania jednostek samorządu terytorialnego nie zapewnia im w dłuższej perspektywie ani stabilności, ani możliwości rozwoju, zwłaszcza w sytuacji, gdy podatek dochodowy (PIT i CIT), będący podstawą konstrukcji finansowania samorządów, wykazuje tendencję malejącą;
- rządowych projektów ustaw zmieniających ustawę o podatku dochodowym od osób prawnych i ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych - w sierpniu na temat rządowych projektów zmian w ustawach podatkowych (PIT i CIT) wypowiadały się:
- Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP, spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe, protestujące przeciwko projektowi opodatkowania 19% stawką dochodów spółdzielni, pochodzących m.in. z wynajmu lokali użytkowych, powierzchni wynajętych na reklamy lub z innych źródeł. Spółdzielcy wyjaśniali, że pieniądze pochodzące z dochodów przeznaczane są na pokrywanie bieżących wydatków związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości w zakresie obciążającym członków spółdzielni, a więc faktycznie na zmniejszenie ich obciążeń finansowych. Likwidacja zwolnienia podatkowego będzie, w ich przekonaniu, skutkować albo ograniczeniem wydatków na remonty i eksploatację albo podwyższeniem opłat za użytkowanie mieszkań. "Nie znajduje to uzasadnienia społecznego i gospodarczego. Wskutek pogorszenia się sytuacji materialnej znacznej części społeczeństwa już obecnie występuje w dużej skali niewypłacalność części użytkowników mieszkań spółdzielczych." - napisali przedstawiciele Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP,
- organizacje pozarządowe, apelujące do Sejmu o nieprzyjęcie rządowych propozycji zmian podatkowych dotyczących bezpośrednio podstaw ich finansowania. Przedstawiciele tych organizacji postulowali:
- odstąpienie od rządowej propozycji ograniczenia kwotowego darowizn (do 350 zł w rządowym projekcie) i przywrócenie zasady procentowej, zgodnie z którą podatnicy mogliby odpisywać od podstawy opodatkowania darowizny na rzecz organizacji prowadzących działania pożytku publicznego darowizny do wysokości 15% dochodu,
- objęcie zwolnieniem z podatku dochodowego (19%) nie tylko organizacji pożytku publicznego, ale wszystkich organizacji pozarządowych, które prowadzą w tym zakresie działalność. Zwolniona z podatku dochodowego powinna być tylko ta część ich dochodów, która przeznaczana jest na realizację działalności na rzecz dobra publicznego. Korespondenci kwestionują propozycję rządu, by zwolnienie od podatku ograniczyć od 1 stycznia 2004 r. do organizacji mających status pożytku publicznego, zwłaszcza, że o taki status organizacje będą się mogły starać dopiero od stycznia 2004 i to w trybie długiej i żmudnej procedury. Dodatkowy problem polega, według nich, na tym, że obecnie nie istnieje nawet taka procedura, co w praktyce będzie oznaczać, że niemal wszystkie organizacje pozarządowe będą musiały płacić podatek dochodowy.
Prezes ZG Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w Gdańsku w apelu skierowanym do Marszałka Sejmu napisał: "(...) wprowadzenie tych zmian byłoby poważnym zagrożeniem dla funkcjonowania organizacji pozarządowych, a dla wielu byłoby to jednoznaczne z ich upadkiem. Oznacza to, że mozolnie budowane społeczeństwo obywatelskie, którego podstawowym warunkiem jest silny i sprawnie działający trzeci sektor, uległoby znacznemu osłabieniu."
- Niemal do końca sierpnia wpływały krytyczne opinie i uwagi do uchwalonej przez Sejm w dniu 10 lipca 2003 r. i skierowanej do Senatu ustawy o biokomponentach stosowanych w paliwach ciekłych i biopaliwach ciekłych. Wspólne stanowisko w sprawie ustawy przedstawiła Marszałkowi Sejmu Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego, Polski Koncern Naftowy Orlen S.A. oraz grupa Lotos S.A. Grupa reprezentująca cały sektor paliwowy, nie negując idei dodawania biokomponentów do paliw, skrytykowała zaproponowane w ustawie rozwiązania, naruszające zasady zdrowej konkurencji i mechanizmów wolnorynkowych. Ponadto - zdaniem grupy - ustawa, mimo wielu wprowadzonych do niej w trakcie procesu legislacyjnego korzystnych zmian, nadal w kwestiach zasadniczych nie uwzględniła uwarunkowań krajowego rynku paliwowego, o czym świadczy m.in. to, że:
- wprowadziła obligatoryjność stosowania biokomponentów, co jest rozwiązaniem niespotykanym w innych krajach, nie tylko Unii Europejskiej,
- wymusza wysokie nakłady inwestycyjne przed jej wejściem w życie,
- ustanowiła wysoki poziom zawartości biokomponentów w paliwach ciekłych,
- nie uregulowała problemu norm jakościowych dla biopaliw ciekłych.
Ponadto, ustawa nie uwzględniła uwag zgłoszonych przez Prezydenta RP w uzasadnieniu do odmowy podpisania ustawy z dnia 19 grudnia 2002 r. o organizacji rynku biopaliw ciekłych oraz biokomponentów do ich produkcji.
Właściciele samochodów od początku procesu legislacyjnego nad ustawą o biopaliwach apelowali do rządu i Sejmu o wprowadzenie do ustawy zapisu o możliwości wyboru paliwa na stacjach - z biododatkiem lub bez niego.
W załączeniu do niniejszej informacji przedstawiamy porównawcze dane statystyczne o wpływie korespondencji do Sejmu i jego organów w lipcu i sierpniu 2003 r.
|
|
|
|