Interpelacja nr 22965

do ministra zdrowia

w sprawie problemów pacjentów z dostępem do leków

Zgłaszający: Małgorzata Janowska

Data wpływu: 19-04-2021

Szanowny Panie Ministrze,

w ostatnich tygodniach zwracają się do mnie z prośbą o interwencję mieszkańcy Kamieńska zaniepokojeni problemami z dostępem do lekarstw w ich miejscowości. W listopadzie 2020 r. jedna z dwóch funkcjonujących wówczas w mieście aptek została zamknięta decyzją łódzkiego wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego. Apele zgłaszane przez lokalną społeczność, władze samorządowe oraz polityków w sprawie tej apteki nie przyniosły skutku. Pacjenci korzystający z apteki oraz jej personel w proteście dotyczącym zamknięcia zwracali uwagę na to, że „zamknięcie tej apteki spowoduje, że najbliższa placówka oferująca szeroki asortyment, dostęp do leków ratujących życie oraz godziny czynności zapewniające realizację potrzeb znajdować się będzie dopiero w Radomsku, oddalonym o 16 km od Kamieńska”[1]. Łódzki wojewódzki inspektor farmaceutyczny zapewniał wówczas, że zamknięcie placówki nie będzie niosło ze sobą żadnych negatywnych skutków dla bezpieczeństwa lekowego w gminie. W odpowiedzi na pytania zadane przez jednego z dziennikarzy łódzki WIF stwierdził, że „obecnie w Kamieńsku funkcjonują jeszcze dwie apteki ogólnodostępne i zapewniają dostęp do produktów leczniczych miejscowej ludności”[2], z kolei w odpowiedzi na pismo skierowane przez mnie do WIF w dniu 17 listopada Pan Inspektor przekonywał, że jedyna pozostała w Kamieńsku apteka jest, zgodnie z przepisami Prawa farmaceutycznego, obowiązana do posiadania ilości i asortymentu produktów leczniczych i wyrobów medycznych niezbędnego do zaspokojenia potrzeb zdrowotnych miejscowej ludności.

Niestety, jak wynika z informacji, jakie uzyskałam od zaniepokojonych mieszkańców Kamieńska, w praktyce w wyniku zamknięcia w listopadzie największej i najlepiej zaopatrzonej apteki w mieście mają oni spore problemy z zaopatrywaniem się w niezbędne lekarstwa. Bardzo często w działającej w mieście aptece brakuje nawet najbardziej podstawowych i najpopularniejszych produktów leczniczych. Zmuszeni są oni czekać po kilka dni na dostawy niezbędnych leków lub na korzystanie z pomocy sąsiadów i znajomych, którzy dowożą im lekarstwa z aptek położonych w innych, okolicznych miejscowościach.

Kamieńsk jest tylko jednym z przykładów miejscowości, w których dostęp pacjentów do niezbędnych lekarstw stale się pogarsza. W ostatnich latach liczba działających w Polsce aptek stale się zmniejsza. Aptekarze zamykają swoje placówki z powodu coraz gorszej sytuacji finansowej, a także w związku ze zmianami w prawie, które uniemożliwiają w zasadzie sprzedaż placówek innym podmiotom. Nowe apteki nie są otwierane, gdyż przepisy wprowadzone w 2017 r. radykalnie ograniczają krąg podmiotów mogących uzyskać zezwolenia na prowadzenie apteki, a kryteria geograficzne i demograficzne niezbędne do spełnienia przy otwieraniu nowych placówek sprawiają, że w większości miast otwarcie nowych placówek jest praktycznie niemożliwe. Do tego dochodzą jeszcze problemy z egzekwowaniem obowiązku świadczenia przez apteki dyżurów. Wszystkie te czynniki powodują, że dostęp pacjentów do lekarstw jest coraz gorszy.

Jednocześnie, obserwując działania podejmowane przez samorząd zawodowy farmaceutów oraz część organizacji zrzeszających właścicieli aptek, można odnieść wrażenie, że instytucje te uważają, że w Polsce jest wciąż zbyt wiele aptek i powinno się, poprzez kolejne zmiany w prawie, dążyć do dalszego zaostrzania przepisów regulujących powstawanie i funkcjonowanie aptek. Przykładowo Związek Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek (ZAPPA), największa organizacja zrzeszająca właścicieli placówek aptecznych, ściśle powiązana z organami samorządu zawodowego farmaceutów, rekomenduje w swoim ostatnim raporcie[3] dalsze zaostrzanie prawa i ograniczenie konkurencji na rynku aptecznym, a także wskazuje, że z rynku powinny zostać usunięte setki (lub wręcz tysiące) kolejnych placówek, które ich zdaniem rzekomo naruszają przepisy.

W związku z powyższym proszę o odpowiedź na następujące pytania:

  1. Czy do Ministerstwa Zdrowia docierają informacje dotyczące problemów mieszkańców poszczególnych polskich miejscowości z dostępem do leków? Czy w tej sprawie do ministerstwa kierowane były skargi lub wnioski? Jakie działania zostały podjęte w związku z tymi problemami?

  2. Czy ministerstwo posiada analizy dotyczące skutków wejścia w życie przepisów "apteki dla aptekarza" dla dostępu polskich pacjentów do leków? Jeśli nie, to czy ministerstwo zamierza zlecić przeprowadzenie takich analiz?

  3. Czy ministerstwo prowadzi aktualnie działania legislacyjne zmierzające do rozwiązania problemów z nocnymi i weekendowymi dyżurami aptek? Kiedy można spodziewać się projektów zmian w prawie w tym zakresie?

  4. Czy ministerstwo przychyla się do rekomendacji zawartych we wskazanym raporcie wydanym przez ZAPPA i zamierza zaostrzać w dalszym ciągu kryteria w zakresie otwierania nowych placówek aptecznych oraz szerszego stosowania aktualnie istniejących przepisów antykoncentracyjnych?

[1] https://mgr.farm/aktualnosci/spor-o-apteke-w-kamiensku-glos-zabiera-wif-zpa-pharmanet-i-pracownicy/

[2] https://finanse.wp.pl/apteka-dla-aptekarza-nie-dla-pacjentow-nawet-tysiac-aptek-do-zamkniecia-6576401382333056a

[3] http://aptekarze.org.pl/ustawa-apteka-dla-aptekarza-zloty-standard-w-unii-europejskiej/